Tak sobie wmawiaj oblesny hipokryto bezpanstwowcu Polskiego pochodzenia. A wyglaszac te twoje teorie mozesz tylko dlatego bo Slowianie to wywalczyli pokonujac giermanca.
A co do warunkow pogodowych oraz terenu to byl taki sam dla wszystkich. Czescia sztuki wojennej jest odpowiednie wykorzystanie uwarunkowania terenu oraz warunkow pogodowych. A to "dziadostwo" to byla idealna mysl strategiczna dotyczaca mniejszych i mobilniejszych czolgow aka T-34 ktore byly zbudowane z mysla o przewadze na polu bitwy dzieki wiekszej mobilnosci oraz wykonane wrecz perfekcyjnie w porownaniu do Amerykanskiego szrotu (ktory tez wychodzil z zalozenia strategicznego o mobilnosci) napedzanego latwopalna benzyna. Amerykanskiego generala Pattona (jedynego ktory cos potrafil w ichniejszej armii) malo co szlag nagly nietrafil jak zobaczyl jakie mu "cuda techniki" Ameryka dostarczyla do walki.
A niemiaszki w ogole nie pomysleli ani o przygotowaniu wlasnych zolnierzy odpowiednio do warunkow pogodowych ani o przygotowaniu odpowiednio wlasnego sprzetu. Do tego sami wybrali gdzie beda toczyc swoje bitwy i wojne. Mogli sie wycofac do swojej infrastruktury i terenu Niemiec jak jeszcze mieli co wycofywac (i tak by przegrali)
Jak Mig-29 wystartuje w sniezycy i -20 a F-16 zostanie na lotnisku bo elektronika siadzie i bedzie na ziemi zniszczony to tez bys powiedzial ze to "dziadostwo" ze posiada sie samoloty i sprzet ktory moze dzialac w kazdych warunkach? A moze raczej przezorne dopasowanie sie do wszystkich okolicznosci, jak chociazby to ze Rosyjska bron nawet najbardziej zaawansowana zawsze jest wyposazona w dodatkowy system sterowania manualnego, tak na wypadek uzycia broni EMP ktora wszystko "niedziadostwo" bez elektroniki niedzialajace uczyni bezuzytecznym. Sztuka wojny to nietylko zbudowac jak szkopy wielki czlog (z ogromnym kosztem budowy) dac mu duzo pancerza, duzy silnik i spory kaliber oraz liczyc ze "jakos to bedzie" jak go podejda od flanki etc.
A co do warunkow pogodowych oraz terenu to byl taki sam dla wszystkich. Czescia sztuki wojennej jest odpowiednie wykorzystanie uwarunkowania terenu oraz warunkow pogodowych. A to "dziadostwo" to byla idealna mysl strategiczna dotyczaca mniejszych i mobilniejszych czolgow aka T-34 ktore byly zbudowane z mysla o przewadze na polu bitwy dzieki wiekszej mobilnosci oraz wykonane wrecz perfekcyjnie w porownaniu do Amerykanskiego szrotu (ktory tez wychodzil z zalozenia strategicznego o mobilnosci) napedzanego latwopalna benzyna. Amerykanskiego generala Pattona (jedynego ktory cos potrafil w ichniejszej armii) malo co szlag nagly nietrafil jak zobaczyl jakie mu "cuda techniki" Ameryka dostarczyla do walki.
A niemiaszki w ogole nie pomysleli ani o przygotowaniu wlasnych zolnierzy odpowiednio do warunkow pogodowych ani o przygotowaniu odpowiednio wlasnego sprzetu. Do tego sami wybrali gdzie beda toczyc swoje bitwy i wojne. Mogli sie wycofac do swojej infrastruktury i terenu Niemiec jak jeszcze mieli co wycofywac (i tak by przegrali)

Jak Mig-29 wystartuje w sniezycy i -20 a F-16 zostanie na lotnisku bo elektronika siadzie i bedzie na ziemi zniszczony to tez bys powiedzial ze to "dziadostwo" ze posiada sie samoloty i sprzet ktory moze dzialac w kazdych warunkach? A moze raczej przezorne dopasowanie sie do wszystkich okolicznosci, jak chociazby to ze Rosyjska bron nawet najbardziej zaawansowana zawsze jest wyposazona w dodatkowy system sterowania manualnego, tak na wypadek uzycia broni EMP ktora wszystko "niedziadostwo" bez elektroniki niedzialajace uczyni bezuzytecznym. Sztuka wojny to nietylko zbudowac jak szkopy wielki czlog (z ogromnym kosztem budowy) dac mu duzo pancerza, duzy silnik i spory kaliber oraz liczyc ze "jakos to bedzie" jak go podejda od flanki etc.